.
 
 

Artyku?y w tym numerze:

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Numery > Numer 9 > Wieści z Akcji

Wieści z Akcji

Złotówka dla dzieci z Afganistanu

Bardzo poruszyła nas ciężka sytuacja dzieci afgańskich. Postanowiliśmy bezzwłocznie wziąć w udział w akcji "Złotówka". (...) Sporządziliśmy tablicę informującą o jej przebiegu i celu. Znalazły się na niej zdjęcia z obozów uchodźców, apel Polskiej Akcji Humanitarnej. Nie poprzestaliśmy na tym. Poinformowaliśmy na najbliższej Radzie Pedagogicznej całe grono nauczycieli o Akcji i rozdaliśmy wychowawcom klas scenariusze zajęć o Afganistanie. Z relacji uczniów i wychowawców wiemy, iż cieszyły się one dużym zainteresowaniem!

Ostatnim i najważniejszym etapem naszej akcji była zbiórka pieniędzy. Zebraliśmy w sumie 60 złotych. Może nie jest to zbyt wygórowana suma, ale i z niej się bardzo cieszyliśmy. Mamy nadzieję, iż pieniądze te przyczynią się do uśmiechu przynajmniej na paru buziach afgańskich dzieci.

(Gimnazjum nr 8 z Radomia)


Do przyjaciół z Afganistanu!

W ostatnich miesiącach wiele dowiedziałam się o Waszym kraju w związku toczącą się wojną. Dorośli przyczyniają się do wojen, zwłaszcza niektórzy w imię własnych, egoistycznych celów. Wyzwalają się wśród ludzi najgorsze cechy: zło, nienawiść, a przecież cierpią i giną niewinni ludzie.

(...) Bardzo jest mi Was żal. Chciałabym w jakiś sposób przyjść Wam z pomocą. Nie mam wpływu na bieg wydarzeń. Na to, kiedy wojna się skończy, zadecydują dorośli. Ja i moi koledzy i koleżanki protestujemy przeciw zabijaniu ludzi, skazywaniu innych z powodu wojny na głód i cierpienie.

Bardzo Wam współczuję, jeśli tylko zdarzy się możliwość udzielenia Wam pomocy, razem z innymi będę starała się Wam pomóc. (...)

(Dwujęzyczne Polsko-Angielskie Prywatne Gimnazjum i Podstawówka w Poznaniu)


(...) Nie mogłam uwierzyć, że to prawda. Wszyscy wciąż mówili o 11 września. Pamiętam, że zastaliśmy w klasie moją koleżankę ze spuchniętymi i czerwonymi od płaczu oczami. Jej tato był w czasie eksplozji na Manhatanie. Po paru dniach strachu, niepewności i smutku zobaczyliśmy promieniującą z radości naszą koleżankę: telefonował do niej tatuś i mówił, że nic mu się nie stało.

Plakat W telewizji widziałam spadające bomby na Afganistan, chmury kurzu, dymu, zburzone budynki, zmiecione z powierzchni ziemi, wychudzone, płaczące dzieci. Zastanawiałam się, dlaczego te dzieci muszą tak cierpieć? Dlaczego ponoszą winę za to, co się stało w Nowym Jorku, to niesprawiedliwe. Pamiętam, że największe wrażenie zrobiła na mnie fotografia w Internecie - małego, może czteroletniego, stojącego samotnie na gruzach może własnego domu. Chłopczyk był ubrudzony kurzem, płakał. Serce aż mi ściskało, gdy na niego patrzyłam. Dowiedziałam się, że jest niewiele dzieci w wieku 8-16 lat, które potrafią czytać. Prawie wszystkie ciągle są głodne, ciężko pracują cały dzień, żeby dostać kromkę chleba i coś do picia. W Polsce też się dzieją straszne rzeczy, że jest wiele dzieci, które są głodne....ale nie ma u nas wojny. (...) W Polsce są ludzie, którzy pomagają potrzebującym pomocy. W Afganistanie chyba nie ma tylu ludzi, którzy mogliby pomóc wszystkim dzieciom. Postanowiłam zorganizować zbiórkę. Najpierw umieściłam apel na naszej stronie internetowej. Zebraliśmy 564 złote i 98 groszy. Nie wierzyliśmy własnym oczom! Przecież w naszej szkole jest tylko 168 uczniów. Cieszę się, że mogłam pomóc dzieciom afgańskim.

(Kasia Klawitter, Poznań)

>> index

 
.


.



Podobne artykuły:



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!