|
Jesteś tu:
Strona główna > Numery > Numer 8 > Historia pewnego małżeństwa
Historia pewnego małżeństwa
Ania, (teraz już Aisha) i Mohamed od pięciu lat są małżeństwem. Od niedawna mieszkają w domku pod Warszawą razem z synkiem Jasiem-Ibraimem. Ania jest na urlopie macierzyńskim, a Mohamed pracuje w przedstawicielstwie marokańskiej firmy. Z pozoru wydają się być jednym z tysiąca młodych małżeństw w Polsce. Kiedy podejmowali decyzję o ślubie, zadali sobie o wiele więcej pytań niż zwykła para narzeczonych.
Ania pochodzi z małej miejscowości. Gdy zaczęła studiować, zamieszkała w Warszawie. Mohameda poznała na jednym ze spotkań organizowanych w akademiku. Początkowo podchodziła z rezerwą do tej znajomości.
- Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będę spotykać się z obcokrajowcem. A już na pewno nie to, że zostanę jego żoną - wyznaje z perspektywy czasu.
Ania bała się reakcji swojej rodziny. Dopiero po kilku miesiącach zaprosiła Mohameda w swój rodzinne strony. Mohamed już wtedy był prawnym obywatelem Polski.
- Teraz Ania jest moim domem i przy niej lepiej rozumiem ten kraj - wyznaje.
Bardzo się kochają, ale oboje przyznają, że ich miłość jest bardzo wymagająca. Ania zmieniła swoje wyznanie, aby być bliżej męża. Mohamed jest troskliwym ojcem, rozumie doskonale, że wychowanie syna nie należy tylko do Ani. Ciągle się uczą, by coraz się lepiej rozumieć - mówią przecież innymi językami czasami dosłownie, czasami w przenośni. Na pytanie, czy woleliby mieszkać w Libanie, oboje zaprzeczają.
- Nie wyobrażam sobie, co mogłabym tam robić na stałe - mówi Ania.
- Czym dalej od Libanu tym lepiej. Brakuje mi jednak rodziny, przyjaciół i znajomych miejsc - dodaje poprawną polszczyzną Mohamed.
Społeczeństwo polskie nie jest przygotowane do kontaktu z przestawicielami innych kultur, zwłaszcza ras. Po drugiej wojnie światowej nieomal cąłkowicie zniknęły z Polski mniejszości etniczne. Dzisiaj jesteśmy jednym z najbardziej kulturowo jednolitych społeczeństw Europy, mniejszosci narodowe stanowią mniej niż 3% mieszkańców Polski. Polacy mają małą wiedzę o innych narodach, powstają więc stereotypy: trudne do zdarcia etykietki.
Zapytani przez OBOP w 1999 roku o sposoby postępowania wobec uchodźców:
- 30% Polaków uważało, że należy dążyć do wysłania ich z powrotem do państw, z których przyjechali
- 45% uważało, że należy pozwolić im osiedlić się w Polsce a dłuższy czas, a 7%, że na stałe
- 9% uważało, że należy dążyć do wysłania ich do innych krajów
- 1% uważał, że należy ich zostawić samym sobie
Na pytanie o sposoby, w jakie państwo powinno pomagać uchodźcom pozostającym w Polsce, 12% poparło pomoc w znalezieniu pracy, 7% kursy języka polskiego, 6% przyznanie obywatelstwa, 2% zapewnienie mieszkania.
Małżeństwa międzykulturowe mają szansę przetrwania na naszym gruncie, ale wiąże się to z wieloma problemami. Brakuje instytucji promujących inne kultury i pomagających obcokrajowcom przystosować się do naszej.
Elwira Hussar
Agnieszka Madajewska
(Warszawa)
>> index
|
|
|