|
Jesteś tu:
Strona główna > Numery > Numer 22 > Dzień Uchodźcy
Być uchodźcą - to wymaga odwagi
Tajemniczy e-mail opatrzony elektryzującym tytułem: ‘flashmob!’ dotarł do wielu skrzynek.
"20.czerwca 2005, (Dzień Uchodźcy), poniedziałek Z WALIZKĄ W RĘCE wsiadamy do pierwszego metra, które odjeżdża po g.20 ze stacji ŚWIĘTOKRZYSKA w kierunku Kabaty".

Uchodźcy podczas lektury książek w warszawskim Empiku/fot. K. Samoraj
Uczestnicy akcji na moment stali się uchodźcami, obcymi we własnym mieście. Może akcja zdołała choć w niektórych ludziach obudzić refleksję na temat ucieczki.
Ale hapenning w warszawskim metrze był tylko jedną z wielu akcji, jakie już 11 raz zorganizowano w Polsce z okazji Dnia Uchodźcy. Różnego rodzaju atrakcje i uroczystości zaplanowano w 12 polskich miastach na niemal cały czerwiec. Dzień Uchodźcy w Polsce uświetniły między innymi akcje informacyjne, wystawy, koncerty, imprezy plenerowe, happeningi, pokazy filmów i akcje edukacyjne w szkołach.
Czeczeńska chałwa, vlepki, wyraziste fotografie, głośna lektura polskich książek przez uchodźców w warszawskim Empiku, panele dyskusyjne i start internetowej gazety Refugee.pl.... Wszystko po to, by przypomnieć o obecności uchodźców - uświadomić nam, jak dużo tych, którym udało się wyrwać z koszmaru wojny, prześladowań czy głodu potrzebuje naszej uwagi, pomocy, rozmowy. Przyjaźni.
Hasłem przewodnim tegorocznych uroczystości jest odwaga. Być uchodźcą - to wymaga odwagi. Najpierw - żeby ratować zagrożone życie swoje i swoich bliskich. Potem - żeby od nowa je rozpocząć w nowym kraju, nieznanej kulturze.
Czasem wymaga odwagi także pomaganie uchodźcom - UNHCR i inne organizacje niosące pomoc uchodźcom coraz częściej pracują w warunkach konfliktów zbrojnych. Dzień Uchodźcy jest jednak przede wszystkim hołdem dla odwagi uchodźców - dzielnych ludzi, którzy po koszmarnych przeżyciach znajdują w sobie siłę do rozpoczęcia życia od nowa.
Dzień Uchodźcy jest też wezwaniem do odwagi dla zwykłych ludzi. Tych, których uchodźcy spotykają w sklepie albo szkole. Żeby inny kolor skóry, inny akcent, inne zwyczaje nie budziły w nas strachu. Żebyśmy zobaczyli w uchodźcy zwykłego człowieka. Różne są definicje, co to jest ochrona uchodźców. Mówiąc prosto, jak twierdzi pięcioletni Dawid z jednego z warszawskich przedszkoli, chodzi o to, żebyśmy byli dobrymi sąsiadami.
Szczegółowe relacje m.in. w serwisie www.refugee.pl
Klara Sielicka-Baryłka
>> index
|
|
|