.
 
 

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Numery > Numer 22 > Koncert niespełnionych życzeń

Koncert niespełnionych życzeń

Dlaczego każdy polityk chciałby mieć zdjęcie z Bono? Dokładnie nie wiadomo, ale wielu polityków powinno pobierać lekcje u irlandzkiego wokalisty. Przywódcy nie mają często odwagi, aby podejmować trudne decyzje, brakuje im odrobiny wyobraźni, aby działać oryginalnie i nieszablonowo. Natomiast Bono działa z wielką fantazją, przede wszystkim w chwili, gdy planuje z rozmachem pomoc dla państw afrykańskich.

Daleko od obywateli, jeszcze dalej od problemów najuboższych państw – politycy obracają się w zamkniętym kręgu. Głos jednego artysty niewiele dla nich znaczy, wiadomo jednak, że akcja wielu muzyków może być skuteczna. W czasie zorganizowanej przez Boba Geldofa kampanii “Live 8” - na dziesięciu scenach w dziewięciu krajach świata zagrały ikony współczesnej popkultury. Grano od Filadelfii do Tokyo, od Johannesburga do Londynu, w berlińskim Tiergarten i podparyskim Wersalu, a także w stolicach Rosji, Włoch i Szkocji. Wśród wykonawców znaleźli się Pink Floyd z Rogerem Watersem, Elton John, Madonna, U2, Paul McCartney, Annie Lennox. Ich nazwiska robią piorunujące wrażenie, ale to przecież tylko uczestnicy londyńskiego koncertu. Na pozostałych scenach zagrali Stevie Wonder, Björk, Jay-Z, Destiny’s Child, Shakira, Bryan Adams, Pet Shop Boys, Neil Young i wielu innych. Peter Gabriel zorganizował koncert zespołów afrykańskich.


rys. Katarzyna Rybińska

Kampania “Live 8” była nie tylko spektakularnym gestem twórców kultury – miała za sobą także ruch społeczny o szerokim zasięgu. Dzięki transmisji telewizyjnej i internetowi, muzyczne wydarzenia obejrzało prawie 3 miliardy ludzi. Koncert w Filadelfii zgromadził milion widzów. To nie jedyne rekordowe wyniki tej kampanii – jak podała agencja Reutersa – w trakcie trwania akcji wysłano rekordową liczbę 26,4 miliona wiadomości SMS, poprzez które można było udzielić finansowego wsparcia dla inicjatywy Boba Geldofa.

Koncertów nie traktowano wyłącznie jako okazji do dobrej zabawy. Wokalista Die Toten Hosen krzyczał kilkakrotnie z berlińskiej sceny: “To nie jest wcale koncert rockowy, ale potężna demonstracja polityczna”. Tłum przyjmował jego słowa entuzjastycznie. Chociaż oczywiste jest, że opinie artystów wpływają nie na polityków, ale przede wszystkim na poglądy fanów – to jeśli niewielka część publiczności utożsami się z postulatami muzyków – politycy nie będą mogli pozostać obojętni wobec haseł pomocy humanitarnej. Coraz więcej mieszkańców “zachodu” zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa. Coraz więcej osób chce wywiązywać się z obowiązku solidarności z najuboższymi mieszkańcami naszej planety.

Eksperci, wypowiadający się na temat problemów Afryki twierdzą, że nawet całkowite anulowanie długów nie rozwiązałoby problemów najbiedniejszych państw. Wielu z nich sądzi, że przyznawanie dotacji nie pobudza wcale produkcji, ani nie wpływa na zwiększenie eksportu, nie poprawia też wydajności pracy – wzmacnia natomiast konsumpcję w tych krajach. Nie można jednak zapominać, że państwa afrykańskie nie są w stanie samodzielnie zainwestować w rozwój infrastruktury. Potrzebne są więc kompleksowe rozwiązania: z jednej strony – umorzenie długów krępujących rozwój państw afrykańskich, z drugiej – stworzenie warunków uczciwej współpracy gospodarczej. Jeśli państwa afrykańskie nie będą mogły sprzedawać swych produktów uprzemysłowionym krajom – to na miejsce raz anulowanych długów szybko pojawią się nowe. Dotacje są więc potrzebne doraźnie, ponieważ skala problemów przekroczyła możliwości państw afrykańskich. W perspektywie długoterminowej ważniejsze jest ustanowienie uczciwej wymiany handlowej, nieopierającej się na protekcjonizmie i ograniczaniu swobody gospodarczej.

Po zakończeniu szczytu przywódców państw G8 wiadomo, że politycy nie spełnili wszystkich postulatów artystów i ich fanów. Udzielona przez nich pomoc finansowa nie rozwiąże problemów Czarnego Lądu. Nie można więc zapomnieć o problemach mieszkańców Afryki, każdy powinien włączyć się w akcję pomocy najbiedniejszym. Nie jest to zadanie wyłącznie dla innych krajów – w gronie państw OECD, to właśnie Polska przeznacza proporcjonalnie najmniej pieniędzy jako pomoc dla państw trzeciego świata. "Tak długo jak bieda i niesprawiedliwość sprawiają, że na naszym świecie trwają nierówności, nikt nie może naprawdę spocząć" – powiedział Nelson Mandela. Jego słowa odnoszą się również do nas.

Krzysztof Kolski

>> index

 
.


.



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!