.
 
 

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Numery > Numer 21 > Uchodźstwo ekologiczne

Uchodźca ekologiczny - czy rzeczywiście uchodźca?

Zmiany ekologiczne i środowiskowe, zarówno te nagłe i nieoczekiwane (trzęsienia ziemi, cyklony, tsunami), jak i długotrwałe, powolnie następujące (procesy pustynnienia, jałowienia gleby, wzrost poziomu morza itp) są coraz częstszą przyczyną migracji i przemieszczeń ludności.

Ludzie zmuszeni z tych powodów do opuszczenia dotychczasowych miejsc zamieszkania, stanowią znacząco powiększający się procent całej ogólnej liczby wysiedlonych na świecie (więcej - dane liczbowe, przykłady - w nr 20
Sadzenie palm na pustyni jako sposób walki z pustynnieniem/Sudan/Olga Białostocka

Problem, który w najbliższych latach może przybierać coraz większą skalę, potyka się jednak o fundamentalne bariery. Mogą uniemożliwić one chociażby próby jego skutecznego rozwiązywania i ograniczyć je wyłącznie do doraźnych działań. Bariery te rozpoczynają się już z podjęciem wysiłku zdefiniowania tej powiększającej się grupy wysiedlonych. Wysiłku na tyle ważnego i istotnego, aby móc określić do kogo faktycznie należałoby skierować pomoc.

Osoby wysiedlone z powodu zmian w środowisku naturalnym nie są zazwyczaj uważane za uchodźców. Określanie ich mianem "uchodźców ekologicznych” to raczej zabieg życzeniowy, niż możliwość używania faktycznie istniejącej, prawnie umocowanej definicji.

Współczesny system prawa międzynarodowego przyjmuje, iż stan uchodźstwa powstaje jedynie w rezultacie wydarzeń spowodowanych przez człowieka (tzw. man-made disasters, w odróżnieniu od tzw.natural disasters). Wyraźnie i dokładnie precyzuje nieodzowne czynniki, jakie muszą zaistnieć, aby daną osobę móc nazywać i nadać jej status uchodźcy.

Konwencja ONZ dotycząca statusu uchodźców z 1951 roku - najważniejszy międzynarodowy akt prawny w tym zakresie (wraz z dopełniającym ją Protokołem Nowojorskim z 1967 r.) - jako uchodźcę definiuje "osobę, która na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem, i nie może lub nie chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego państwa, albo która nie ma żadnego obywatelstwa i znajduje się poza państwem swojego dawnego stałego zamieszkania (...) nie może lub nie chce z powodu tych obaw wrócić do tego państwa (...)".

Pojęcie "uchodźcy” w porównaniu więc do szerokiego potocznego znaczenia (wszystkie osoby zmuszone przez okoliczności od nich niezależne do opuszczenia swych miejsc zamieszkania) zdefiniowane jest precyzyjnie i wąsko. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż powyższa definicja powstawała stricte na potrzeby swoich czasów (rozwiązanie problemu 10 milionów Europejczyków, zmuszonych do opuszczenia dotychczasowych miejsc zamieszkania lub przesiedlonych po II Wojnie Światowej), a także w konkretnej, specyficznej sytuacji politycznej (instalowanie się komunizmu we wschodniej Europie, sygnalizujące zimną wojnę napięcia między blokami zachodnim i wschodnim).


Deficyt ziemi i wody zmusza do migracji wielu sudańskich rolników i pasterzy/Olga Białostocka

Z punktu widzenia aktualnych potrzeb zawiera ona jednak wiele mankamentów, nawet jeśli obracamy się tylko w kręgu przyczyn uchodźstwa z grupy man-made. Nie obejmuje bowiem swym zakresem np. całej rzeszy osób wewnętrznie wysiedlonych (IDP’s), czy też osób uciekających ze względu na międzynarodowe konflikty zbrojne czy wojny domowe. Te grupy wysiedlonych także nie doczekały się do tej pory powszechnie obowiązujących rozwiązań w prawie międzynarodowym; odnoszą się do nich jedynie porozumienia regionalne bądź rezolucje ONZ na podstawie, których udziela się pomocy tym grupom, ale już nie gwarantuje międzynarodowej ochrony przysługującej wyłącznie "uchodźcom konwencyjnym”.

Liczba tego typu uchodźców jest jednak znacznie większa niż "uchodźców konwencyjnych”. Szacuje się np., iż tzw. "uchodźcy wewnętrzni” to obecnie około 25 milionów ludzi w pięćdziesięciu krajach świata. Liczba "uchodźców konwencyjnych” w stosunku do rzeszy innych osób wysiedlonych we współczesnym świecie jest zdecydowanie mniejsza, a w ostatnich latach nawet nieznacznie spada (2004 - 9,7 ml, 2003 - 9,7 ml , 2002 - 10,6 ml). To samo można odnieść do stale powiększającej się liczby osób zmuszonych do opuszczenia swych domostw ze względu na zmiany w środowisku.

W przypadku "uchodźstwa ekologicznego” proponowane są różnorodne rozwiązania tej kwestii względem już istniejącego międzynarodowego systemu uchodźczego. Proponuje się rozszerzenie definicji konwencyjnej, a wraz z nią systemu ochrony uchodźców. Argumentem jest to, iż środowisko, które ulega degradacji i nie oferuje już dłużej podstawowych potrzeb żywieniowych czy bezpiecznego schronienia, można uznać za rodzaj prześladowania. Rozwiązaniem może być całkiem nowa definicja lub wyłączenie uchodźstwa ekologicznego całkowicie z ram obecnego systemu uchodźczego i stworzenie odrębnego, regulującego tylko te kwestie.

Jednak w ramach dotychczasowego międzynarodowego systemu uchodźczego, czy poza nim, samo sprecyzowanie definicji wysiedlonych z powodów ekologicznych napotyka w zainteresowanych środowiskach (ekologicznych, akademickich, prawniczych) na znaczne trudności. Względem problematyki uchodźstwa ekologicznego wciąż jeszcze dominują: różnorodna argumentacja, zróżnicowane szacunki i typologie, różne definicje, spory o terminologię, aż do całkowitego zaprzeczenia istnienia takiego zjawiska. Tymczasem politycy i dysydenci wpatrzeni w istniejący system "uchodźczy” odmawiają definiowania jako uchodźców tych, którzy opuścili domostwa na skutek zmian ekologicznych i nadają im etykietkę „podrabianych” uchodźców. Skłonni są oni używać raczej nazwy "migranci środowiskowi” (environmental migrants) niż uchodźcy ekologiczni (environmental refugees).

Wypracowanie spójnej, a jednocześnie elastycznej, uwzględniającej szereg związanych z tym zjawiskiem czynników, definicji „uchodźcy ekologicznego” mogłoby być więc pierwszym i silnym narzędziem na drodze do udzielenia tej grupie pomocy i ochrony przez społeczność międzynarodową.

Obecny stan rzeczy powoduje bowiem, iż rozmywa się międzynarodowa odpowiedzialność także za tę grupę wysiedlonych. Bez odpowiedniego międzynarodowego konsensusu w kwestii uznania i ochrony "uchodźców ekologicznych” na płaszczyźnie międzynarodowej, wciąż skazani są oni na loterię i mozaikę prawa, pomocy humanitarnej, międzynarodowej, bądź prawa własnego państwa oraz różnorodnych polityk migracyjnych krajów, na terytoria których zmuszeni byli się udać, uciekając od suszy, powodzi czy martwej gleby.

Ilona Korchut

UNHCR
Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do Spraw Uchodźców - agenda ONZ zajmująca się, najogólniej, rozwiązywaniem problemu uchodźstwa na świecie, powtarzając w swoim statucie konwencyjną definicję "uchodźcy”, a poprzez swoje rezolucje tzw. "dobrych usług” obejmując pomocą w pewnych przypadkach także IDP’s i uchodźców "wojennych”. Z reguły nie angażuje się w pomoc osobom wysiedlonym ze względu na zmiany w środowisku naturalnym. Jeśli jednak zmiany te to faktycznie akty zniszczenia dokonywane celowo i z zamiarem prześladowania, zastraszania lub wysiedlania określonej społeczności (np. zatrucie wody w studniach, odwadnianie bagiennych obszarów, palenie plonów), dana ludność może zostać uznana za uchodźców, wedle obowiązującej konwencji i liczyć na pomoc i ochronę UNHCR. Szczególnie, jeśli w ten sposób osoby te zmuszone zostały do opuszczenia swojego państwa.
Bezprecedensową w ponad pięćdziesięcioletniej historii istnienia agendy była jednak decyzja o zaangażowaniu się UNHCR w pomoc ofiarom azjatyckiego tsunami w grudniu 2004. Uzasadniono ją skalą tragedii, doświadczeniem agendy w reagowaniu na nagłe sytuacje kryzysowe, długoletnią obecnością i sprawną infrastrukturą UNHCR w dotkniętych tsunami regionach.

Więcej na ten temat:
UNHCR.ch

>> index

 
.


.



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!