|
Jesteś tu:
Strona główna > Numery > Numer 19 > Świat: wskaźnik korupcji
Świat: wskaźnik korupcji
Korupcja to jeden z głównych czynników powodujących, że potencjalnie bogate kraje nadal pozostają w szeregu najuboższych, a fundusze mogące wesprzeć ważne cele społeczne trafiają do prywatnych kieszeni.
Organizacja Transparency International (TI) przedstawiła międzynarodowy wskaźnik postrzegania korupcji na rok 2004. Wskaźnik zwany CPI (od ang. Corruption Perception Index) jest oparty o kilkanaście niezależnych badań eksperckich i szereguje poszczególne kraje w zależności od zaobserwowanego poziomu korupcji wśród urzędników publicznych i polityków. Prezentuje on poglądy analityków, jak również przedsiębiorców z całego świata. Ranking oparty jest na skali od zera (dla państw najbardziej skorumpowanych) do 10 (dla wolnych od korupcji).
Jak zastrzegają autorzy raportu nie ma w nim ujętych szeregu państw. Jest wielce prawdopodobne, że są wśród nich i te wykazujące wyjątkowo wysoki poziom korupcji, jednak dotarcie do materiału badawczego byłoby wyjątkowo trudne lub wręcz niemożliwe.
Według najnowszego raportu do państw najbardziej odpornych na korupcję należą: Finlandia (9,7 punktu), Nowa Zelandia (9,6) oraz Dania i Islandia (oba kraje: 9,5).
Na ostatnich miejscach są takie kraje jak Bangladesz i Haiti (oba najniżej sklasyfikowane na 145 miejscu ze wskaźnikiem 1,5 punktu) oraz Nigeria (144 miejsce i 1,6 pkt.). Polska ze wskaźnikiem 3,5 pkt. znalazła się na miejscu 67, dzieląc je m.in. z Chorwacją. Co ciekawe bardziej "przejrzyste" od nas są np. takie kraje jak: Meksyk (3,6) Bułgaria (4,1), Salwador (4,2) czy Malezja (5,0).
Wśród naszych najbliższych sąsiadów sytuacja wygląda następująco: jako bardziej skorumpowane niż Polska jawią się Ukraina (2,2), Rosja (2,8 pkt.) oraz Białoruś (3,3). Mniej podatne na tą patologię są wg TI Słowacja (4,0), Czechy (4,2), Litwa (4,6) oraz, zdecydowanie - Niemcy (8,2).
"Korupcja, która pojawia się przy okazji publicznych projektów o dużej skali jest olbrzymią przeszkodą na drodze do zrównoważonego rozwoju i w rezultacie powoduje wielkie straty w publicznych funduszach, które wspomóc miały oświatę, opiekę medyczną i pomoc najuboższym, zarówno w krajach rozwiniętych jak i tych dopiero rozwijających się" - stwierdził przedstawiciel TI Peter Eigen. Jak stwierdził: "Korupcja ograbia kraje z ich potencjału". Przykładem mogą być państwa zasobne w ropę naftową, które mimo to pozostają w gronie najuboższych. Tak jest m.in. w przypadku Angoli, Azerbejdżanu, Czadu, Ekwadoru, Nigerii czy Rosji. W krajach tych zyski zamiast trafiać na ważne cele społeczne giną w kieszeniach menadżerów zachodnich firm, pośredników i lokalnych urzędników.
AS
Źródło: Transparency International
>> index
|
|
|