|
Jesteś tu:
Strona główna > Numery > Numer 17 > Prawa dzieci
Mam prawo...
Na świecie jest prawie 250 mln pracujących dzieci. Zmuszane są do pracy niewolniczej, prostytucji, pornografii, działalności przestępczej, udziału w konfliktach zbrojnych. Zatrudniane od piątego roku życia jako pomoc domowa. Wykonują niebezpieczne prace w rolnictwie czy budownictwie. Marnie lub wcale nie opłacane za pracę ponad siły w warunkach stanowiących zagrożenie zdrowia lub życia.
Dzieci wykorzystywane jako niewolnicy spłacają najczęściej długi swoich rodziców. Za odrobinę wyżywienia i parę ubrań pracują całymi latami, żeby uregulować zobowiązania finansowe rodziny. W Pakistanie, Nepalu czy Indiach dzieci pracują tkając dywany, uprawiając pola, wydobywając kruszec w kamieniołomach, produkując cegły.
[mam prawo do wolności od przemocy fizycznej lub psychicznej, wyzysku, nadużyć seksualnych i wszelkiego okrucieństwa]
Inną formą zniewolenia dzieci jest wykorzystywanie ich do handlu narkotykami, do prostytucji i pornografii. Dziewczynki i chłopcy, którzy trafili do "przemysłu pornograficznego" są zmuszani biciem, przemocą, szantażem do wykonywania usług seksualnych. Często dziecko zostaje sprzedane do seksbiznesu przez rodziców, którzy chcą w ten sposób uzyskać dodatkowy dochód dla rodziny.
Na północnym wschodzie Tajlandii dzieci są kupowane przez pośredników tzw. "naganiaczy", którzy odsprzedają je jak towar przyszłym pracodawcom. W taki sposób wiele dzieci od piątego roku życia trafia do pracy w charakterze służby domowej. Jest to jedna z najbardziej zakamuflowanych form pracy nieletnich. Dzieci takie są wykorzystywane ekonomicznie - pracują często 16-18 godzin na dobę przez 7 dni w tygodniu, za nędzne wynagrodzenie lub za darmo. Często są również bite, poniżane, wykorzystywane seksualnie. Najbardziej liczną grupę tak wykorzystywanych nieletnich stanowią dziewczęta poniżej 16 roku życia. Wśród krajów, w których dzieci pracują jako służba domowa, przodują Indonezja, Brazylia, Haiti, Kenia.
Jeszcze inną grupę stanowią dzieci porywane przez zbrojne grupy z domów i zmuszane do uczestniczenia w walkach, służenia swoim prześladowcom, oddawania im usług seksualnych. Ofiarami takiej przemocy padają na ogół dzieci z krajów afrykańskich ogarniętych wojnami domowymi.
[mam prawo do wypoczynku i czasu wolnego]
Zarówno w budownictwie, handlu, jak i w rolnictwie dzieci pracują 12-16 godzin w bardzo niebezpiecznych warunkach. Otrzymują niskie wynagrodzenie za pracę ponad ich siły. Częściej niż dorośli ulegają wypadkom. Pracując w rolnictwie, narażone są na zatrucie pestycydami, środkami owadobójczymi, nawozami sztucznymi.
Wykorzystywanie dzieci do tego rodzaju prac stanowi zagrożenie dla ich zdrowia fizycznego, psychicznego, duchowego oraz rozwoju społecznego i moralnego. Uniemożliwia im to rozwój, pozbawia je dzieciństwa i przysługujących im jako dzieciom międzynarodowych praw: prawa do zdrowia, zabawy, nauki, ochrony przed wszelkim wykorzystywaniem, kontaktów z rodziną i przyjaciółmi.
[mam prawo życia i rozwoju]
Jak można im pomóc? Przyczyną ich pracy jest fakt, że około 20 procent dochodów ubogich rodzin pochodzi z pracy dzieci. Niezbędna jest aktywna polityka państw wspierająca rodziny, które chcą zapewnić swym dzieciom edukację zamiast wysyłać je do pracy. Skorzystałyby na tym całe społeczeństwa, ponieważ każdy rok dłużej nauki dziecka do 14 roku życia zwiększa o 11 proc. jego szansę na wyższe zarobki w przyszłości.
Wśród Milenijnych Celów Rozwoju, uchwalonych przez przywódców światowych w 2000 roku, znalazł się powszechny dostęp do nauczania na poziomie podstawowym w roku 2015.
Na konferencji, która miała miejsce we Florencji, w maju tego roku, Kailash Satyarthi - przewodniczący organizacji pozarządowej "Globalny marsz przeciw pracy dzieci" oszacował koszty umożliwienia nauki 250 milionom dzieci zmuszanych do pracy na 11 miliardów dolarów. Za tę kwotę dzieci mogłyby zdobyć wykształcenie i żyć godnie. Stanowi ona równowartość środków finansowych wydawanych na świecie na zbrojenia w ciągu trzech dni albo rocznych wydatków na zakup kosmetyków w Europie.
[mam prawo do odpowiedniego standardu życia]
Na świecie powstało wiele kampanii zajmujących się popularyzacją idei stworzenia świata przyjaznego dla dzieci m.in.: "Globalny Ruch na rzecz Dzieci" - powstała z inicjatywy Nelsona Mandeli, "Świat mówi dzieciom tak" - zainicjowana przez UNICEF.
Sekretarz Generalny ONZ Kofi Annan podsumował problem pracujących dzieci słowami: "Nie ma zadania ważniejszego niż budowa świata, w którym wszystkie dzieci mogą rozwijać się w zdrowiu, pokoju i godności".
Joanna Mantorska
>> index
|
|
|