.
 
 

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Numery > Numer 13 > Treneiro

Wyrok w zawieszeniu

Ta noc nie należała do przyjemnych. Treneiro przewracał się z jednego boku na drugi, próbując ulżyć swym obolałym trzewiom. Oczywiście jako Prawdziwy Mężczyzna mógł znieść wszystko. No może poza tą jedną myślą - trzeba będzie odwiedzić Wyrocznię.

Kilka godzin później Treneiro zastanawiał się czy aby na pewno wypełniona Naprawdę Chorymi poczekalnia gabinetu lekarskiego jest dobrym miejscem na spędzenie wolnego czasu. Niestety właśnie w chwili, gdy przed oczami stanął mu wielki, pulsujący napis "NIE!!!", usłyszał nie cierpiący sprzeciwu kobiecy głos:

- Pan Treneiro? Proszę za mną - literki tworzące napis rozprysły, ustępując miejsca białemu fartuchowi. Treneiro nieśmiało wszedł do gabinetu i przysiadł na skraju leżanki, podczas gdy Wyrocznia zaczęła za biurkiem przeglądać jego kartotekę.

- Co my tu mamy... - Wyrocznia najwyraźniej zamiast Treneira ujrzała jednostkę chorobową.

- Ostatnio kiepsko się czuję. Ale to chyba nic groźnego - powiedział niepewnie Treneiro, któremu nowa rola zdaje się nie przypadła do gustu.

Przez kolejną godzinę Wyrocznia poddawała leżące na leżance ciało swego pacjenta kolejnym torturom, wydając z siebie jedynie ciche "taaak...", co z kolei wpędzało duszę Treneira w coraz większą rozterkę. Wreszcie ponownie usiadła za biurkiem, wskazała na krzesło i nieco przygnębionym głosem zachęciła - proszę, niech pan usiądzie.

- Czy to coś poważnego? - Treneiro nie krył już swego niepokoju.

- To zależy - Wyrocznia, przynajmniej na razie, nie zamierzała tchnąć w niego otuchy.

- Jak to? Przecież to chyba proste: choroba może być albo poważna, albo niegroźna - Treneiro najwyraźniej wziął sobie do serca wykłady z logiki, na które uczęszczał w czasie studiów.

- Niezupełnie... Z jakiego kraju pan pochodzi?

- A jakie to ma znaczenie? - Treneiro zwykł dzielić pytania na adekwatne i nieadekwatne do sytuacji. To, które właśnie usłyszał, bez zwlekania zaliczył do tych ostatnich. - Z Polski - wyjaśnił jednakże po chwili, jakby licząc, że wreszcie się czegoś dowie. - Czy to dobrze?

- Cóż, mogło być znacznie gorzej, ale mogło też być lepiej - Wyrocznia chyba zapomniała uprzedzić, iż ma dwie wiadomości: jedną dobrą, drugą złą.

- Błagam, niech mi pani wreszcie wyjaśni, o co w tym wszystkim chodzi - Treneiro czuł, że jeśli ta rozmowa potrwa jeszcze trochę, to tajemniczą chorobę uprzedzi zawał serca.

- Widzi pan... - Wyrocznia zrobiła pauzę, a Treneiro zobaczył tylko zapalanego przez nią papierosa. - To jest Bardzo Poważna Choroba. Na szczęście można ją leczyć - dodała prędko, spojrzawszy w oczy swego pacjenta.

- Czyli istnieje... lekarstwo... - wymamrotał Treneiro.

- Problem polega na tym, że jest ono bardzo drogie.

Gdyby ktoś zechciał zobrazować głuchą ciszę, powinien to zrobić właśnie teraz. - Ale... przecież...

- Widzi pan... - chyba nie tylko dym z papierosa zagęszczał atmosferę. - Gdyby mieszkał pan, dajmy na to, w Szwajcarii, nie byłoby kłopotu. Za kilka miesięcy mógłby pan wystąpić na olimpiadzie.

- Ja nie mieszkam w Szwajcarii - wycedził z trudem Treneiro, pierwszy raz w życiu gorzko tego żałując ze względów innych niż brak możliwości podziwiania górskich widoków.

- No właśnie... - Wyrocznia zdusiła niedopałek. - Dlatego będzie pan musiał poczekać na decyzję Ministerstwa. Bardzo mi przykro - dodała.

Treneiro zrozumiał, że po złej nocy przyszła kolej na jeszcze gorszy dzień. Nie spodziewając się już usłyszeć żadnych dobrych wieści, ruszył powoli w kierunku wyjścia starając się pozbierać rozsypane myśli. Stojąc w drzwiach odwrócił się nagle.

- A gdybym mieszkał, powiedzmy, w Kenii?

Wyrocznia westchnęła, spojrzała przez okno na ogołocone z liści drzewo, po czym odparła - Cóż... Wtedy musiałabym pozbawić pana złudzeń już teraz...

***
Każdego dnia w krajach trzeciego świata tysiące ludzi umierają tylko dlatego, że ani ich, ani rządy ich krajów nie stać na chronione patentami lekarstwa, które w krajach wysokorozwiniętych są powszechnie stosowane.

Koncerny farmaceutyczne przeznaczają setki milionów dolarów na badania nad środkami leczącymi choroby charakterystyczne dla krajów wysokorozwiniętych, ignorując choroby powszechnie występujące w krajach ubogich.

Stanisław Kamiński

>> index

 
.


.



Podobne artykuły:



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!