Kongo to po deszczowych lasach Amazonii największe zielone płuca naszej planety. Na obszarze 2 milionów kilometrów kwadratowych żyje ponad 20 milionów ludzi i znajdują schronienie tysiące gatunków roślin i zwierząt. "> Pomagamy: WWF ratuje serce Afryki!
.
 
 

Inne niusy:

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Niusy > WWF ratuje serce Afryki

Kongo - WWF ratuje serce Afryki

2008-01-28

Dorzecze rzeki Kongo to po deszczowych lasach Amazonii największe zielone płuca naszej planety. Na obszarze 2 milionów kilometrów kwadratowych żyje ponad 20 milionów ludzi i znajdują schronienie tysiące gatunków roślin i zwierząt.

Ten unikalny obszar zamieszkuje 400 gatunków ssaków i 1000 gatunków ptaków. W kongijskich lasach rośnie 10000 gatunków roślin, w tym 3000 gatunków endemicznych - takich, które nie występują nigdzie indziej na Ziemi. Lasy deszczowe Basenu Konga są domem dla połowy afrykańskich słoni i prawie wszystkich ssaków naczelnych takich jak goryle górskie i nizinne, szympansy i nasi najbliżsi krewniacy - bonobo.

Niestety już od lat w cieniu lasów deszczowych Konga rozgrywa się dramatyczna walka o przetrwanie zarówno zwierząt jak i ludzi. Ponad 39 000 kilometrów kwadratowych kongijskich lasów - obszar równy terytorium Holandii - jest co roku wycinane przez człowieka. Nowe drogi powstałe przy wyrębach tworzą dogodne szlaki komunikacyjne dla kłusowników i przemytników. Ponad milion ton "dzikiego mięsa" m.in. goryli, szympansów czy antylop bongo, co roku wywożone jest na lokalne bazary oraz na talerze w Europie czy w Ameryce.

Dlatego WWF już od dziesięcioleci działa na terenie dorzecza rzeki Kongo. Chroniąc lasy, walczymy o przetrwanie bezcennych gatunków zwierząt i roślin, pracując z ludźmi rozwijamy kontrolowaną turystykę i szukamy alternatywnych źródeł żywności. Leśnicy ze znakiem pandy chronią przyrodę przed atakami kłusowników.

Tekst pochodzi ze strony internetowej WWF Polska

Zobacz także WWF International

>> index

 
.


.



Podobne artykuły:



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!