|
Jesteś tu:
Strona główna > Niusy > Przemoc na Tajlandi
Tajlandia: Powstrzymać przemoc na południu
2006-11-28
Separatystyczne grupy zbrojne działające w południowej Tajlandii muszą zaprzestać ataków na ludność cywilną - apeluje organizacja Human Rights Watch (HRW).
Trwający od lat konflikt między rebeliantami walczącymi o utworzenie niepodległego państwa a rządem centralnym przybiera coraz brutalniejsze formy. Jak informuje HRW tylko w jeden tydzień listopada b.r. w wyniku akcji zbrojnych zostało zabitych bądź rannych 30 cywilów.
Według danych przytaczanych przez organizację w okresie od stycznia 2004 do sierpnia 2006 odnotowanych zostało 5460 przypadków użycia przemocy, których rezultatem było 1730 zabitych i 2513 rannych. Cywile - w tym pracownicy rządowi i lokalni przedstawiciele władz - stanowili 60 proc. ofiar.
Większość ofiar to muzułmanie - 924 zabitych , 718 rannych. Wśród dominujących w skali kraju buddystów było 697 zabitych i 1474 rannych.
Jak powiedział Brad Adams, przedstawiciel HRW - Powstańcy utrzymują, że są obrońcami ludności muzułmańskiej przeciwstawiającymi się nadużyciom i wyzyskowi ze strony, w przewadze buddyjskich władz Tajlandii. Jednak ich ataki pociągają za sobą śmierć setek osób, zarówno muzułmanów jak i buddystów.
Organizacja informuje też o setkach ataków na nauczycieli i placówki oświatowe. Wynikiem zaognienia sytuacji jest zamykanie coraz większej liczby rządowych szkół na terenach objętych działaniem separatystów.
Wielu, nie tylko muzułmanów ale i buddystów, zdecydowało się zamykać sklepy i rezygnować z pracy w piątki - tradycyjnym dla Islamu dniu modlitw. Powodem decyzji nie jest jednak swobodny wybór, tylko strach przed zemstą terrorystów.
Muzułmańskie rodziny są zmuszane do udzielania wszelkiego możliwego wsparcia grupom zbrojnym - od dostarczania produktów po kierowanie swych dzieci jako rekrutów do podziemnej armii.
Jak podkreśla HRW odpowiedzią władz tajskich na przemoc jest z reguły również przemoc, w tym nielegalne egzekucje, i 'tajemnicze zaginięcia'.
Zdaniem HRW władze Tajlandii muszą zająć się przypadkami nadużyć popełnianych przez ich własne formacje i wykazać się dobrą wolą w stosunku do ludności pozostającej w pułapce między dopuszczającymi się aktów przemocy ekstremistami a siłami rządowymi.
HRW wzywa rząd Tajlandii jak i rebeliantów by podjęły konkretne działania zapewniające ochronę ludności cywilnej i natychmiast powstrzymały wszelkie ataki podczas których walczący nie rozróżniają między bojownikiem a cywilem. Dodatkowo zarówno władze tajskie, jak i grupy partyzanckie powinny dopuścić do niezależnych i bezstronnych śledztw w sprawie łamania praw człowieka oraz uczynić wszystko co tylko możliwe, by winni ponieśli odpowiedzialność za swoje czyny.
arti
Źródło: Human Rights Watch
>> index
|