|
Jesteś tu:
Strona główna > Niusy > Śmierć dziennikarzy
Śmierć polskich dziennikarzy
2004-05-09
Dwaj dziennikarze, pracujący dla polskiej telewizji publicznej, Waldemar Milewicz i Mounir Bouamrane zostali zabici w Iraku 7 maja 2004 r. Reporterzy Bez Granic (RSF) alarmują, że od chwili rozpoczęcia wojny w marcu 2003 r., w Iraku zginęło co najmniej 25 dziennikarzy i ich współpracowników.
7 maja rano polska ekipa, złożona z reportera Waldemara Milewicza, montażysty - posiadającego podwójne obywatelstwo: polskie i algierskie - Mounira Bouamrane i operatora Jerzego Ernsta, jechała czarnym Daewoo. Samochód został zaatakowany w okolicy usytuowanej około 30 km na południe od Bagdadu. W tej strefie było już wiele zamachów. Tam właśnie, w listopadzie 2003 r., zostało zabitych 7 agentów wywiadu hiszpańskiego.
Przewodnik irakijski, który towarzyszył polskiej ekipie, opowiedział przedstawicielowi Agence France Presse (AFP) przebieg zdarzeń. "Za nami pojawił się samochód, z którego oddano strzały. Zginął wówczas polski dziennikarz. Zatrzymaliśmy się i wysiedliśmy z samochodu, ale napastnicy znowu zaczęli strzelać. Wtedy zginął montażysta, a operator został ranny."
Irak może być aktualnie traktowany jako jedno z najbardziej niebezpiecznych dla dziennikarzy miejsc na świecie. W roku 2004 zginęło ich tam już dwunastu: 10 Irakijczyków i 2 pracowników Telewizji Polskiej. Dziennikarze są narażeni na różne niebezpieczeństwa; od początku wojny byli atakowani przez bandytów, grabieżców i grupy opozycjonistów. Ci ostatni szczególnie poszukują dziennikarzy irakijskich współpracujących z mediami finansowanymi przez administrację amerykańską. Śmierć 6 reporterów spowodowali żołnierze amerykańscy. Do dnia dzisiejszego Pentagon nie wyjaśnił okoliczności tego dramatu. Poza tym co najmniej 6 dziennikarzy - 3 Czechów, 2 Japończyków i Francuz - było przetrzymywanych w charakterze zakładników. RSF apeluje do walczących stron o zapewnienie bezpieczeństwa dziennikarzom.
Źródło: Reporterzy bez Granic.
jm
>> index
|