.
 
 

Inne niusy:

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Niusy > Lesotho: brak czystej wody

Lesotho: brak czystej wody

2005-05-11

Nthabiseng Matjeane i Mamotumi Sekoati z wisoki Thaba-Bosiu muszą codziennie pokonywać 12 kilometrów drogi pieszo z ich rodzinnej wioski do lokalnej szkoły podstawowej. Mimo, że przyzwyczaiły się już do chodzenia pieszo, jest im ciężko maszerować bez wody, zwłaszcza gdy po południu temperatura jest wysoka.

Na drodze między szkołą a wioską nie ma źródeł czystej wody; jest tylko mała studnia, która podobnie jak inne nie jest przykryta, więc woda łatwo ulega zanieczyszczeniu. A jest to jedyna studnia, z której Nthabiseng i Mamotumi i inni uczniowie mogą pić wodę.


REUTERS/Antony Njuguna, courtesy www.alertnet.org.

Dziewczynki należą do 22 procent ludności Lesotho, która nie ma dostępu do czystej wody. W szkole dowiedziały się, że picie brudnej wody jest niezdrowe i może powodować choroby. Nthabiseng ma nadzieję, że Stowarzyszenie Czerwonego Krzyża w Lesotho zapewni dostęp do czystej wody pitnej.

Lesotho może się pochwalić jedną z największych tam w Afryce (tama Katse) jednak, mimo to w ogromnej większości kraju nadal brakuje wody. Potrzeba czystej wody i higieny wzrosła zwłaszcza z powodu powszechności HIV/AIDS. Choroby przenoszone drogą wodną stanowią ogromne zagrożenie dla ludzi zarażonych wirusem HIV. Dlatego też wiele krajowych stowarzyszeń Czerwonego Krzyża włącza elementy działań związane z wodą i higieną do programów dotyczących HIV/AIDS.

Czerwony Krzyż w Lesotho we współpracy z hiszpańskim Czerwonym Krzyżem rozpoczyna w tym roku przeprowadzenie nowego projektu, który ma połączyć kwestie opieki z zapewnieniem dostępu do wody i higieny. W planach jest również rozbudowa tamy w Metolong i dostarczanie wody do różnych miast. Przyczynia się do tego także zwiększone zapotrzebowanie na wodę dla celów przemysłowych w centrach miejskich.

Źródło: Red Cross Red Crescent

Agnieszka Szpak

>> index

 
.


.



Podobne artykuły:



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!