.
 
 

Inne niusy:

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Niusy > Indonezja - Papua

Indonezja: krwawe rządy w Zachodniej Papui

2004-04-05

Wśród konfliktów, które przetaczają się przez nasz glob wiele zaliczyć należy do tzw. "zapomnianych". Rozgrywają się one z dala od centrów politycznych świata i z reguły mają charakter lokalny. Niejednokrotnie jednak liczba ofiar i skala łamania praw człowieka bywają ogromne. I dlatego właśnie zapomniane być nie powinny.

logo OneWorld Jeden z takich konfliktów od dziesięcioleci już toczy się w zachodniej części wyspy Papua (Irian Jaya) . O represjach, które dotykają tamtejszych autonomistów świat praktycznie nic nie wie. Lub wiedzieć nie chce.

Zachodnia część wyspy Papua została włączona do Indonezji pod koniec lat sześćdziesiątych. Stało się tak po kontrowersyjnym referendum zorganizowanym pod egidą ONZ. Doszło wówczas do skandalicznych naruszeń procedur. Jednym z incydentów - dużo mówiącym o klimacie "referendum" - było zmuszenie kilkuset osób do głosowania przed szeregiem żołnierzy, którzy grozili rozstrzelaniem każdego kto wyrazi odmienną opinię. Potem było już tylko gorzej. Jak szacuje West Papua Action Network (WestPAN), jedna z nielicznych organizacji działających na rzecz praw tamtejszej społeczności, do tej pory w konflikcie zginęło ponad 100 tysięcy tubylców. Setki tysięcy innych zostały usuniętych siłą z ziemi przodków. Kolejni stanęli w obliczu śmierci głodowej, gdy wskutek rabunkowego wyrębu lasu (prowadzonego przez ludzi związanych z indonezyjską armią) odebrano im źródło utrzymania.

Represje i wyzysk rdzennej ludności nie ustały mimo obalenia dyktatury Suharto kilka lat temu. O naruszeniach praw człowieka w Zachodniej Papui wielokrotnie informowały organizacje pozarządowe (m.in. Amnesty International) . Na różne formy przemocy narażeni są zarówno mieszkańcy wiosek w środku dżungli, jak i osoby wspierające ich prawa, w tym dziennikarze, naukowcy czy obrońcy praw człowieka. Wielu z nich zginęło z rąk "nieznanych sprawców". Jedną z ostatnich takich ofiar – jak informuje WestPAN - jest dziennikarz i filmowiec Mark Worth. Został znaleziony martwy w marcu tego roku - zaledwie dwa dni po tym, gdy australijska telewizja zapowiedziała emisję jego dokumentu poświęconego walce mieszkańców Papui o samostanowienie.

Czy są powody, dla których Jakarta tak chętnie ucieka się do przemocy? Prawdą jest, że rdzenna ludność niejednokrotnie występowała z bronią w ręku przeciw Indonezyjczykom. Z czasem jednak znaczenia zaczął nabierać nurt przeciwny przemocy. W jego ramach powstała koncepcja tzw. strefy pokoju czyli rozbrojenia stron konfliktu i prowadzenia sporu na zasadzie dialogu. Okazało się jednak, że nawet propagowanie pokojowej alternatywy rozwiązania konfliktu może narazić jej zwolenników na represje. Niejednokrotnie byli oni aresztowani i torturowani. Zdarzało się, że ginęli z rąk indonezyjskich służb bezpieczeństwa.

Warto dodać, ze porządki na Papui zaprowadzają ludzie, którzy już wcześniej mieli związek z łamaniem praw człowieka. Niedawno Jakarta wyznaczyła na szefa sił policyjnych w Papui Timbula Silaena. Silaen był swego czasu odpowiedzialny za siły bezpieczeństwa na Timorze Wschodnim, innym regionie okupowanym przez Indonezję, który kilka lat temu uzyskał niepodległość. Bojówki powiązane z rządem dopuściły się wówczas licznych masakr. Silean nie jest zresztą jedyną osobą, która mając na rękach krew Timorczyków stanowi dziś prawo w Zachodniej Papui.

Smutnym dopełnieniem wydarzeń jest fakt, że ewentualna suwerenność terytorium może nie rozwiązać jego licznych problemów. Wschodnia część wyspy niepodległa Papua-Nowa Gwinea jest przykładem "państwa w stanie zapaści" - ze skorumpowaną, podupadłą administracją, wysokim współczynnikiem przestępczości i bezrobocia. Nic jednak nie usprawiedliwia brutalnych rządów Indonezji na podległym jej terytorium. Działacze WestPAN przypominają: "Ludność Papui potrzebuje dziś zainteresowania świata bardziej niż kiedykolwiek wcześniej".

Źródło: OneWorld.

AS

>> index

 
.


.



Podobne artykuły:



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!