.
 
 

Inne niusy:

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Niusy > Gruzja: protest czeczeńskich uchodźców

Gruzja: protest czeczeńskich uchodźców

2005-09-14

Czeczeńscy uchodźcy nie mogą wrócić do swoich domów, lecz życie w Gruzji, w Pankisi Gorge, gdzie przebywają, staje się nieznośne. Obecny stan można określić jako życie w zawieszeniu.

Vakha Arsanukaev i jego rodzina mieszkają w budynku szpitala w Pankisi logo ReliefWeb Gorge od sześciu lat od chwili kiedy opuścili Czeczenię. Cały czas obawia się, że mogą zostać odesłani do kraju, lecz równocześnie cały czas ma nadzieję, że pewnego dnia uzyskają status uchodźcy w jakimś innym kraju.

Arsanukaev jest wśród ponad stu czeczeńskich uchodźców, którzy od trzech tygodni protestują przeciwko corocznemu rejestrowaniu ich jako uchodźców w Gruzji. Oskarżają Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) o blokowanie prób opuszczenia Gruzji i przeniesienia do innego kraju. Tutaj są ciągle narażeni na rosyjskie ataki. Skarżą się także na ciągłe szykanowanie przez gruzińską policję.

Od sześciu lat w Gruzji przebywa około dwóch tysięcy uchodźców z Czeczenii z początkowej liczby siedmiu tysięcy. Prawie wszyscy mieszkają w Pankisi, niedaleko granicy z Rosją.

Ziavdi Idigov, przewodniczący grupy koordynującej czeczeńskich uchodźców w Gruzji, powiedział, że ma informacje, że Kanada, Szwajcaria, Polska i inne kraje są gotowe na przyjęcie uchodźców. Jego zdaniem jednak UNHCR blokuje taką możliwość. Dodaje także, że osoby, które zdołały dotrzeć do tych krajów na własną rękę łatwo uzyskały status uchodźcy.

Naveed Hussain, szef UNHCR w Gruzji, stara się odpierać zarzuty: - Ci uchodźcy, którym odmówiono osiedlenia się w krajach trzecich myślą zapewne, że ich prawa są łamane i zaczynają protestować. A ponieważ jesteśmy jedyną organizacją, która pracuje z nimi bezpośrednio, nas oskarżają - mówi Naveed Hussain. Według niego w tym roku 60 czeczeńskich uchodźców żyjących w Gruzji wyjechało do innych państw. Najczęstsze kraje przeznaczenia to Kanada, Szwajcaria i Holandia. Również w 2003 i 2004 r. 170 czeczeńskich uchodźców wyjechało do tych krajów.

Inny zarzut Ziavdi Idigov’a dotyczy niewystarczającej pomocy udzielanej przez UNHCR. Każdy uchodźca dostaje 27 kg maki, 3 kg fasoli, 1,2 litra oleju słonecznikowego, puszkę skondensowanego mleka, puszkę ryby, trochę herbaty, cukier i artykuły higieniczne. Zdaniem uchodźców to za mało i bez pomocy organizacji pozarządowych przetrwanie byłoby niemożliwe. Protestujący mówią, że wystąpią przeciw rejestracji nawet gdyby miano im odmówić racji żywnościowych.

Skoro uchodźcy nie mogą wyjechać do innego kraju ani osiedlić się w Gruzji, pozostaje im powrót do Czeczenii. Jednak tylko mniejszość się na to decyduje. Ci, którzy to robią, czynią tak z powodu tęsknoty za domem i krewnymi oraz z powodu obietnic Rosjan, że otrzymają miejsce do życia i pieniężne odszkodowanie. Wielu nie widzi innego wyboru.

Źródło: ReliefWeb

Agnieszka Szpak

>> index

 
.


.



Podobne artykuły:



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!