|
Jesteś tu:
Strona główna > Niusy > Czeczeni poddani Moskwie
Coraz więcej Czeczenów poddaje się Moskwie
2007-01-23
Ponad pięciuset kaukaskich bojowników złożyło broń w ramach najnowszej amnestii zaoferowanej im przez Rosję. Termin składania broni minął wczoraj.Najbardziej znanym bojownikiem który wycofał się z walki, jest Amirchan Jandarbijew.To kuzyn byłego prezydenta Czeczenii Zelimchana Jandarbijewa, którego w 2004 r. zabili w zamachu bombowym w Katarze ludzie rosyjskich służb specjalnych.
Rozpoczęta we wrześniu ub. roku amnestia była już siódmą propozycją ułaskawienia, którą Moskwa zaoferowała powstańcom walczącym o niepodległość Czeczenii. Kreml chciał tym razem wykorzystać cios, jakim była śmierć ich przywódcy Szamila Basajewa. W czasie poprzedniej amnestii z 2003r. broń złożyło ok.170 bojowników.
W ramach wewnątrz czeczeńskich porozumień na stronę prorosyjskiego premiera Czeczenii -Ramzana Kadyrowa przeszło też w ostatnim czasie kilkadziesiąt osób. Choć w Czeczenii nadal atakowane są posterunki milicji i wojsko, to Moskwa chwali się całkowitym załamaniem czeczeńskiego powstania. Rosyjskie media pokazywały ostatnio zdjęcia A. Jandarbijewa, który ściska dłoń Kadyrowa. Zdaniem wielu obserwatorów premier - pomimo brutalnego łamania praw człowieka - staje się w Czeczenii coraz popularniejszy. Kadyrow zatrudnia też część bojowników w swoich oddziałach.
W opowieści o "normalizacji" w Czeczenii uwierzył ostatnio komitet Rady Europy ds. Północnego Kaukazu, który wyraził gotowość przeprowadzenia kolejnego czeczeńskiego okrągłego stołu w Groznym (!), jeśli tylko 'będą mogli stawić się wszyscy krytycy władzy'. Ta deklaracja przedstawiciela Rady Europy - Andreasa Grossa spotkała się z gwałtowną krytyką organizacji obrony praw człowieka. Nie ufają one żadnym gwarancjom bezpieczeństwa dawanym przez prorosyjskie władze Czeczenii.
Informacja pochodzi ze strony Komitetu Wolny Kaukaz www.kwk.boo.pl
>> index
|