|
Jesteś tu:
Strona główna > Niusy > Buldożery wjadą do Rozpudy?
Buldożery wjadą do Rozpudy - perły polskiej przyrody?
2007-02-16
Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski poprosi wojewódzki sąd administracyjny, by nakazał wstrzymanie wszelkich prac przy budowie obwodnicy Augustowa przez bezcenną Dolinę Rospudy po tym jak Minister Środowiska Jan Szyszko, a za nim wojewoda podlaski zignorowali jego zarzuty oraz zarzuty pozarządowych organizacji ekologicznych w tej sprawie.
Decyzja wydana ponad tydzień temu przez ministra Szyszko dała „zielone światło” wojewodzie podlaskiemu do wydania, w dn. 9 lutego br., pozwolenia na budowę obwodnicy Augustowa. Dzień później w obronie Doliny Rospudy stanął przewodniczący Komisji Europejskiej José Manuel Barroso. - To decyzja niezrozumiała w kontekście niedawnego spotkania polskich ministrów środowiska, rozwoju regionalnego i transportu z komisarzami odpowiedzialnymi za te dziedziny - ocenił.
Buldożery mogą wjechać do Puszczy Augustowskiej jeszcze w tym miesiącu. Niezwykle piękny i bezcenny przyrodniczo zakątek naszego kraju zniknie bezpowrotnie. – mówi Marta Majka Wiśniewska, specjalista ds. polityki UE w WWF Polska. Po storczykach, rosiczkach, orlikach krzykliwych, bielikach, dla których domem teraz jest Dolina Rospudy, pozostanie jedynie wspomnienie – wspomnienie, które skutecznie tłumione będzie przez hałas samochodów i spaliny.
W połowie grudnia 2006 r. Komisja Europejska wszczęła wobec polskiego rządu oficjalną procedurę związaną z łamaniem unijnych dyrektyw przyrodniczych przy 8 projektach drogowych na Podlasiu. Jednym z nich jest obwodnica Augustowa przecinająca bagienną Dolinę Rospudy położoną na Specjalnym Obszarze Ochrony Ptaków „Puszcza Augustowska”. Do 15 lutego Polska musi wysłać Komisji Europejskiej przekonujące wyjaśnienie.
Jeśli wyjaśnienia polskiego rządu nie będą satysfakcjonujące, Bruksela wyśle do Polski drugie – ostateczne - ostrzeżenie. Potem sprawa może trafić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). Dotychczasowe wyroki ETS nakazywały już innym krajom usunięcie skutków naruszenia prawa. W sprawie Doliny Rospudy oznacza to przywrócenie środowiska do stanu poprzedniego. Państwo nie stosujące się do tego obowiązku zostanie obciążone gigantycznymi karami finansowymi – ostrzega Małgorzata Znaniecka z Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków.
W trakcie uroczystych obchodów Światowego Dnia Mokradeł poświęconych właśnie Dolinie Rospudy, Minister Środowiska odrzucił zastrzeżenia Rzecznika Praw Obywatelskich i pozarządowych organizacji ekologicznych wskazujących na łamanie Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej oraz polskiego i europejskiego prawa ochrony przyrody. Moim zdaniem ta decyzja jest przedwczesna i nierozsądna. Minister powinien to jeszcze raz przemyśleć oraz poczekać do zakończenia postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez Komisję Europejską – skomentował Rudy van Diggelen (Society for Ecological Restoration International, Uniwersytet w Groningen, Holandia), który podczas konferencji naukowej tłumaczył dlaczego nawet krótkotrwałe prace budowlane będą prowadzić do nieodwracalnych zniszczeń wrażliwych ekosystemów bagiennych nad Rospudą.
Sprawa Rospudy wymyka się z pod kontroli społecznej. Zgodnie z informacjami publicznie przekazywanymi przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad początkowo inwestycja miała kosztować 200 mln złotych, jeszcze na początku 2006 roku mówiło się o 250 mln. Niedawno jednak przetarg na budowę obwodnicy wygrał Budimex-Dromex oszacowując koszty inwestycji na 439 mln złotych (!). Przy czym oferta ta była od kilkudziesięciu do kilkuset milionów niższa od oferty pozostałych konsorcjów, co sugeruję, że koszty budowy obwodnicy na torfowiskach Rospudy nie zamkną się w 500 milionach złotych. Do tego dojdą koszty rekompensowania strat przyrodniczych oraz spodziewanych spraw sądowych.
Już na samym początku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zrezygnowała z pieniędzy unijnych na budowę obwodnicy przez Rospudę obawiając się reakcji Komisji na próby obchodzenia prawa – mówi Robert Cyglicki z CEE Bankwatch Network. – Niestety, za wszystko zapłacą polscy podatnicy i to jeszcze podwójnie, bo inwestycji tej od samego początku towarzyszy niegospodarność i niezrozumiały upór urzędników.
Informacja pochodzi ze strony internetowej WWF Polska
>> index
|