|
Jesteś tu:
Strona główna > Niusy > Bombardowania i głód w Darfurze
SUDAN: Bombardowania i głód w Darfurze
2006-09-18
Rządowe wojska Sudanu nasilają operację przeciwko rebeliantom w Północnym Darfurze, a w swych akcjach bojowych używają samolotów Antonow. Celem bombardowań stają się kolejne wioski.
Wysoki Komisarz ONZ d/s Uchodźców António Guterres ostrzegł, że pogorszenie sytuacji w Darfurze grozi wywołaniem kolejnej fali masowych przesiedleń, które mogą zdestabilizować region. Jak stwierdził: "Miliony ludzi są w niebezpieczeństwie. Setki wciąż umierają wśród narastającej przemocy, a tysiące zmuszane są do opuszczania swych domów". Niezbędna jest pilna międzynarodowa akcja by wywrzeć presję na strony konfliktu i umożliwić organizacjom humanitarnym bezpieczne wykonywanie zadań.
"Jeśli to się nie uda będziemy kroczyć w kierunku katastrofy" - zaznaczył Guterres.

REUTERS/MOHAMED NURELDIN ABDALLAH, courtesy www.alertnet.org. Demonstranci w stolicy Sudanu Chartumie. Tysiące Sudańczyków maszerowało w kierunku ambasady amerykańskiej protestując przeciwko presji państw zachodnich na rząd Sudanu, aby zgodził się na przyjęcie 20.000 żołnierzy sił pokojowych ONZ.
Tymczasem setki tysięcy mieszkańców Darfuru przez trzeci już miesiąc muszą obywać się bez pomocy żywnościowej. Powodem są walki oraz zwykły bandytyzm, które uniemożliwiają dostawy ze strony agend ONZ-owskich. Sytuacja jest tym poważniejsza, że trwa obecnie "sezon głodowy" - czas przed rozpoczęciem zbiorów. Mieszkańcy prowincji pozbawieni wsparcia ze strony organizacji pomocowych mają małe szanse na znalezienie czegokolwiek do jedzenia z innych źródeł.
Widoki na stabilizację polityczną są nikłe. Znaczne obszary Północnego Darfuru pozostają pod kontrolą Narodowego Frontu Zbawienia (NRF), który nie podpisał majowego porozumienia pokojowego zawartego miedzy rządem a jedną z najważniejszych grup
partyzanckich - Ruchem Wyzwolenia Sudanu (SLM/A).
Ostatnie ataki sił rządowych są częścią dużej ofensywy przeciwko bojownikom NRF. Jej początek przypadł na koniec sierpnia tego roku. Impet uderzenia wymierzony był początkowo na wioski położone na północ od stolicy prowincji - El Faszer, jednak ostatnie ataki zostały skierowane na wschodnie pasmo górskie Jebel Marra - około 50 kilometrów od tego miasta.
Zdaniem obserwatorów armia próbuje odciąć oddziały NRF i pozbawić je dostępu do zaopatrzenia. Źródła rebelianckie potwierdzają fakt wyczerpywania się zapasów paliwa i amunicji.
Odnotowano też ruchy partyzantów NRF w kierunku oddziałów innego ugrupowania, które również uchyliło się od podpisania ostatniego porozumienia pokojowego. Jego bazy w górach mogą stać się celem kolejnej kampanii armii rządowej.
Tymczasem 30 września b.r. wygasa mandat sił rozjemczych Unii Afrykańskiej w Sudanie (AMIS). Rada Bezpieczeństwa przyjęła 31 sierpnia rezolucję wzywającą do stopniowego zastąpienia tych niedofinansowanych i źle wyekwipowanych formacji przez wojska ONZ.
Jednak pojawienie się takiego kontyngentu zależy od decyzji rządu Sudanu, a ten jak do tej pory bronił się przed wprowadzeniem oddziałów ONZ na swoje terytorium.
Źródło: IrinNews
arti
Zobacz także: Geneza konfliktu wg ONZ
>> index
|