|
Jesteś tu:
Strona główna > Niusy > Bahrajn: policja pobiła demonstrantów
Bahrajn: policja pobiła demonstrantów
2005-08-01
Rząd Bahrajnu powinien natychmiastowo przeprowadzić śledztwo w sprawie ciężkiego pobicia przez policję uczestników demonstracji – wezwał Human Rights Watch (HRW) tydzień po wydarzeniach.
Do ataków doszło 15 lipca, gdy policja chciała zapobiec gromadzeniu się ludzi protestujących przeciwko nowo przyjętemu budżetowi państwa na lata 2005-2006. Organizatorzy protestu stwierdzili, że budżet nie zawierał przepisów dotyczących bezrobotnych pracowników. W Bahrajnie bezrobocie stanowi duży problem.
Wśród pobitych przez policję i rannych byli główni obrońcy praw człowieka - Abd al-Hadi al-Khawaja i Nabeel Rajab, odpowiednio przewodniczący i wiceprzewodniczący Centrum Praw Człowieka Bahrajnu oraz Abbas al-`Uran działający na rzecz obrony praw pracowniczych. Rajab powiedział HRW, że co najmniej 30 osób wymaga leczenia w szpitalu.
Rajab był w grupie 10 mężczyzn i 5 kobiet, która miała monitorować przebieg marszu od meczetu Manama’s Al-Fatah do budynku Zgromadzenia Narodowego, około 2 km dalej. Według niego policja zaatakowała jeszcze zanim protestujący się zgromadzili. Policjanci ubrali czarne maski i zaczęli bić zgromadzonych przy użyciu policyjnych pałek. Rajab mówi, że policjanci wiedzieli kogo biją. Nikogo nie zaaresztowano.
Publiczny Komitet Bezrobotnych, organizator planowanych demonstracji, poinformował władze z wyprzedzeniem o swoich zamiarach. Nie uzyskał jednak bezpośredniej odpowiedzi, lecz za pośrednictwem uwag z prasy, w większości kontrolowanej przez rząd. Zgodnie z uwagami prasowymi rząd nie miał zamiaru wydać zezwolenia na demonstrację.
Jeden z działaczy Komitetu, Hassan `Abd al-Nabi, za swoją działalność został pobity przez policjantów w przebraniu cywilnym; grożono mu także wyrządzeniem krzywdy, jeśli nie zaprzestanie działalności w Komitecie. Jego mieszkanie zostało przeszukanie i zniszczone.
W ciągu ostatnich miesięcy rząd podjął kroki w celu zakazania działalności kilku organizacji krytykujących jego politykę, np. Islamic Action Society. We wrześniu 2004 roku władze zarządziły zamknięcie niezależnego Centrum Praw Człowieka Bahrajnu po tym jak jego przewodniczący `Abd al-Hadi al-Khawaja publicznie skrytykował premiera Khalifa Al Kalifa. W czerwcu bieżącego roku minister spraw socjalnych Fatima al-Balushi powiedziała prasie, że przynagliła prokuratora generalnego do osądzenia al -Khawaja i Rajaba za kontynuowanie działalności przy użyciu nazwy Centrum.
Źródło: Human Rights Watch
Agnieszka Szpak
>> index
|