|
Jesteś tu:
Strona główna > Niusy > Angola: Epidemia cholery zbiera żniwo
Angola: Epidemia cholery zbiera srogie żniwo
2006-05-15
Epidemia cholery, która nawiedziła Angolę, zbiera straszne żniwo wśród miejscowej ludności. Liczba ofiar przekroczyła tysiąc donosi Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).
WHO donosi o 1145 zgonach w dziesięciu z osiemnastu prowincji kraju oraz o 30011 zachorowaniach. W przeciągu jednej doby przybyło siedem nowych zgonów oraz 677 nowych zachorowań.
Woda butelkowa znika w zastraszająco szybkim tempie z półek w supermarketach w stolicy kraju, Luandzie. Najbogatsi mieszkańcy robią zapasy by zapobiec poleganiu na wodzie z publicznych źródeł, mogących być powodem zachorowań.
Wybuch zarazy najbardziej dotknął najbiedniejsze dzielnice kraju, zamieszkiwane w przeważającej wielkości przez uchodźców, wymęczonych przez trwającą 27 lat wojnę domową. To tutaj właśnie brakuje podstawowych środków higienicznych, wodociągów. Ich brak powoduje szybkie rozprzestrzenianie się epidemii.
W zeszłym miesiącu, gdy silne deszcze przyśpieszyły rozprzestrzenianie się cholery, lekarze określali sytuację jako dramatyczną i szacowali, że liczba zachorowań, wówczas wynosząca 20 tysięcy ulegnie podwojeniu.
Wszystko rozpoczęło się w najmniej rozwiniętych przedmieściach stolicy i zaczęło się rozprzestrzeniać - powiedział Pierre-Francois Pirlot, pracownik WHO.
To jest pierwszy taki wybuch epidemii w stolicy od ponad dziesięciu lat. Mieszkańcy środkowej części Angolii nie spotykali się z cholerą nawet i dłużej. Powód jest bardzo prosty: ludzie w trakcie wojny rzadko podróżowali, nie dając szansy rozprzestrzeniania się chorobie.
Angola jest obecnie w trakcie odbudowy. Paradoksalnie rząd kraju próbując rozwijać infrastrukturę, pomaga w rozprzestrzenianiu się choroby.
Źródło: IrinNews
Ewelina Drop
>> index
|