.
 
 

Inne niusy:

   [ więcej... ]


logo Refugee.pl



pasekgora.gif
logo

Jesteś tu: Strona główna > Niusy > Afganistan: tysiące zaciągają się do armii

Afganistan: tysiące zaciągają się do armii

2005-02-24

Byli hodowcy maku masowo zaciągają się do wojska. Jest to spowodowane zakazem uprawy maku w Nangarhar - jednej z największych prowincji tym się zajmujących. Zakaz ten pozbawił ich źródła utrzymania i zmusił do szukania innych, np. w armii.

Nowo powstała Afgańska Armia Narodowa (ANA – Afgan National Army) jest dumą kraju. Dziesiątki tysięcy byłych hodowców maku (8 tysięcy w samej prowincji Nangarhar) zgłosiło się do punktów rekrutacji. Służba w armii stanowi dla niech alternatywne źródło utrzymania; oferuje żołd i wyżywienie.

Według generała Mohammad’a Ibrahim’a Ahmadzai’a, szefa sztabu afgańskiej armii, jeszcze 20 tysięcy osób chce się zaciągnąć do wojska, mimo że każdego miesiąca rekrutowanych jest 3 tysiące przyszłych żołnierzy. Stanowi to nie lada wyzwanie dla punktów rekrutacyjnych.


Fot. Marcin Suder


Tylko sto osób może zostać przyjętych w każdej prowincji. Próbowano zwiększyć liczbę żołnierzy, lecz wcześniej nie było zbyt wielu rekrutów. Poza tym płace były niskie. Do zaciągania się do wojska skłonił zakaz uprawy maku, ale nie tylko. Obecnie armia ma więcej do zaoferowania – lepszą płacę i przywileje, którymi nie cieszą się nawet urzędnicy cywilni.

Według wspomnianego już generała Ahmadzai’a, do 2006 roku Afganistan będzie miał dobrze wyszkoloną 70-tysięczną armię i liczące 50 tysięcy siły policji.

Zewnętrzni obserwatorzy już od dawna podkreślali, że Afganistan pilnie potrzebuje dobrze wyszkolonej i mającej wykwalifikowanych dowódców armii. Armia ta ma za zadanie pilnować prawa i porządku, zapewnić bezpieczeństwo obywateli i przejąć prywatne siły milicyjne dowodzone przez potężnych lokalnych watażków.

Źródło: IrinNews

Agnieszka Szpak

>> index

 
.


.



Podobne artykuły:



Szukaj w Pomagamy.pl:

   
  



Warto! Zaprenumeruj nasz biuletyn elektroniczny!