|
Jesteś tu:
Strona główna > Niusy > Uwolnienie pracowników ONZ
Afganistan: uwolnienie pracowników ONZ
2004-12-03
Po blisko czterech tygodniach skończył się koszmar trójki współpracowników Organizacji Narodów Zjednoczonych. Uprowadzeni przez afgańskich ekstremistów odzyskali wolność w niejasnych okolicznościach na terenie Kabulu. Jednak bojówkarze powiązani z Talibami sugerują, że takich porwań może być więcej.
Annetta Flanigan z Irlandii Północnej , Shqipe Hebibi z Kosowa i filipiński dyplomata Angelito Nayan pracowali przy wyborach prezydenckich zakończonych zwycięstwem Hamida Karzai’a. Dwudziestego października br. zostali zatrzymani i wyciągnięci z ONZ-owskich samochodów zaledwie kilkaset metrów od biura. Sytuacja stała się dramatyczna gdy porywacze dali do zrozumienia, że inspirują się radykalnymi metodami ekstremistów irackich. Zagrozili, że przetrzymani zostaną ścięci. Z czasem jednak postępowanie porywaczy zaczęło się zmieniać - przesuwali termin ultimatum, a nawet pozwolili swym ofiarom zadzwonić do rodzin. Ostatecznie po blisko czterech tygodniach cała trójka odzyskała wolność.
Do porwania przyznało się ugrupowanie Jaish-e Muslimi (Armia Islamska) będąca jedną z frakcji talibańskiej opozycji. Jej lider Akhbar Agha miał stwierdzić, że Flanigan i Nayan zostali uwolnieni w zamian za wypuszczenie z więzień 24 Talibów. Z kolei Hebibi miała uzyskać wolność dzięki wstawiennictwu przyjaciela rodziny - kosowskiego przedsiębiorcy.
Lider Jaish-e Muslimi pytany czy jego ludzie nadal będą uciekać się do porwań stwierdził: "Wykorzystamy każdą taktykę, która doprowadzi do uwolnienia Talibów zarówno tych przetrzymywanych przez siły amerykańskie, jak i rządowe".
Minister spraw wewnętrznych Afganistanu zaprzecza, by uwolnienie nastąpiło w wyniku spełnienia jakichkolwiek żądań porywaczy. Póki co kwestia pozostaje nierozstrzygnięta.
Niezależnie od tego faktem jest, że klimat zastraszenia i rzeczywistego zagrożenia dramatycznie zmniejsza możliwości niesienia pomocy Afgańczykom, a aktywność zagranicznych współpracowników ONZ oraz innych organizacji coraz częściej ogranicza się do terenu silnie strzeżonych baz.
Źródło: OneWorld
AS
>> index
|